
Wychodząc na dołek nr 4 trzeba sobie zdać sprawę, że jest on jak i następne par 3 najbardziej złośliwym dołkiem na polu. Jest to krótki dołek, ale duża stromość fairway’a, jego lekkie skręcanie w prawo oraz niewidoczny green powodują, że już na tee golfista jest mylony w czasie adresowania pierwszego strzału.
Nie ma nic bardziej frustrującego niż widok piłki lecącej w prawy lasek lub całkiem poza granice na w pole z rzepakiem kiedy to jesteśmy przekonani, że ustawieni byliśmy centralnie na środek. Niestety po każdych takich uderzeniach straconych na tym dołku gracze bezwiednie ustawiają się na lewo i większość strzałów skręca w prawo fade’m. Z rzadka widuje się graczy, którzy potrafią zagrać z tee tego dołka piękny prosty strzał. Niestety większość to wariacje na temat skręcania w prawo.
Dołek 4 jest szczególnie ważny dla początkujących golfistów, którym daje dużo punktów stableford w przypadku dobrego wyniku, jeżeli nie popełnią oni rażących błędów. Dla dla nich bogey jest łatwy do uzyskania, a wysoko punktowany.
Gracze potężnie grający driverem, powinni go schować w torbie i grać maksymalnie kijem 3W, gdyż przy sprzyjającym wietrze i twardo odbijającej się piłce mogą po prostu przebić green.
Dla początkujących graczy pierwszy strzał jest koszmarem, gdyż w odległości ok. 100 metrów przed tee znajduje się półtora metrowa prawie pionowa skarpa rozpoczynająca drugą wyniesioną dalszą część faiway’a. Gracze początkujący grając tylko żelazami notorycznie w tę skarpę wpadają ze względu na brak zasięgu lub zbyt płaskie uderzenia.
Wraz z wyższym poziomem gracza skarpa ta staje się tylko utrudnieniem optycznym, jednak jak już ktoś w nią wpadnie lepiej sobie przypomnieć regułę piłki nie do zagrania niż próbować wychodzić ze skarpy kilkoma uderzeniami.
Ogólnie najlepszym kierunkiem dla średniego gracza jest ustawianie się z tee w kierunku dużego drzewa, jarzębiny, po lewej stronie fairway’a na granicy z dołkiem nr 5. Większości graczy pozwoli to na umieszczenie tam piłki na drugie bezpieczne zagranie. Nie można oczywiście przedobrzyć, bo wylądowanie w skarpie, na której to drzewo rośnie wraz innymi małymi krzakami może skutecznie zablokować strzał i pozostanie wtedy awaryjne wyjście na fairwa’y i oczywiście strata szansy na par.
Gracze daleko bijący praktycznie nie powinni kalkulować tylko zagrywać bezpośrednio w kierunku na green. Na tych graczy na 30 metrze przed greene’m po lewej stronie czeka zdradliwy bunkier, dlatego w ich przypadku asekuracja na lewo nie jest wskazana. Gdy grając z tee zaciągniemy mocno w lewo możemy wylądować na fairway’u dołka nr 5 skąd jest dobry strzał, lecz należy pamiętać, aby krzyczeć FORE, gdy mamy choć cień podejrzenia, że na tamtym dołku mogą znajdować się inni gracze.
Drugie uderzenie może nam dać drugą na polu szansę na birdie. Trafiając green w regulacji, który jest stosunkowo mały, możemy dać sobie szansę na wbicie piłki jednym putt’em. Niestety drugi strzał jest utrudniony tym, że nie widzimy green’u bo jest na szczycie wzniesienia. Powoduje to, że większość graczy źle ocenia odległość i ląduje za blisko przed green’em. Uderzając z pochyłości fairway’a należy dodać ok. 15 – 20 m na skompensowanie uderzenia pod górę i dobrać odpowiednio dłuższy kij. Oddając strzał wedge’m pod górę trzeba również skorygować pochyłość zbocza, która będzie nam wpływała na celność zagrania.
Samo wejście na green jest szerokie i otwarte, dzięki czemu krótsze strzały mogą zostać naprawione dobrym chip’em. Atakując green należy unikać wszelkich spłaszczonych strzałów, które po wylądowaniu na green’ie przetoczą się na tył i wpadną do bunkra za nim, ok. 2,5 metra poniżej poziomu green’u. Wychodzenie z tego bunkra może nie być przyjemne i często kończy się powrotem piłek przed green, gdyż gracz próbując wychodzić wysoko do góry może nie zabrać piasku kijem i przebić green z powrotem.
Przyjemniejsze pozycje flagi są na lewej części green’u a trudniejsze zaś po prawej. Mając flagę po prawej stronie green’u trzeba przy putt’owaniu wziąć poprawkę na pochyłość tej części green’u w kierunku bocznego bunkra. Piłki zbyt mocne i agresywne uciekają na prawy fringe, a czasem nawet do samego bunkra.
